W umowie takiej określa się m.in. okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy. Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy odszkodowanie za przestrzeganie zakazu konkurencji nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres
Umowa o zakazie konkurencji w czasie trwania stosunku pracy sprawia, że na jej podstawie pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność. Zakaz konkurencji ustaje po rozwiązaniu umowy o pracę.
Zachowania takie definiuje ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Dotyczy to również pracowników, czy też współpracowników działających na podstawie kontraktów cywilnoprawnych (umowa zlecenia, umowa o dzieło) oraz na wykonujących indywidualną działalność gospodarczą (kontrakty B2B).
B2B, czyli „business to business”, a mówiąc prościej – samozatrudnienie. Czasem stosowane jest też słowo „kontrakt”. W tym poście wyjaśnimy: czym jest B2B, jakie korzyści wynikają z takiej współpracy dla programistów, jak rozliczać, co wziąć pod uwagę, jeśli rozważasz przejście z umowy o pracę na samozatrudnienie.
Okoliczności w jakich zawierana jest umowa, Zakres czynności, które będą uznawane za działalność konkurencyjną, Czas obowiązywania zakazu, Kary umowne, Ewentualne odszkodowanie dla pracownika. Zakres czynności objętych zakazem konkurencji. W umowie o zakazie konkurencji należy dokładnie wskazać: jakiego rodzaju działalności nie
Jeśli zamierzasz zawrzeć B2B szczególnie uważnie przeczytaj postanowienia o zakazie konkurencji. Dla specjalistów IT okres trwania zakazu konkurencji to w praktyce zwykle około 6 miesięcy i jest tym dłuższy, im ważniejsze są informacje, do których miałeś dostęp w pracy. Sensem zakazu konkurencji jest wzmocnienie NDA, bo ma
. Zakaz konkurencji to inaczej zobowiązanie do powstrzymania się od prowadzenia działalności konkurencyjnej względem danego podmiotu. Osoby świadczące określony rodzaj usług, czy to na podstawie umowy o pracę, czy o współpracę często pozyskują kluczowe informacje dla danego przedsiębiorstwa. W związku z tym powszechne w obrocie gospodarczym stało się zawieranie umów o powstrzymaniu się od prowadzenia działalności konkurencyjnej względem danego podmiotu, zarówno pomiędzy firmą a pracownikiem, jak i w umowie między przedsiębiorcami. W dzisiejszym artykule omówimy czym jest odszkodowanie dla przedsiębiorcy objętego zakazem konkurencji oraz jakie są konsekwencje na gruncie podatku dochodowego i podatku VAT. Zakaz konkurencji między przedsiębiorcami – jak sporządzić umowę? Podpisanie umowy o zakazie konkurencji po zakończeniu współpracy między przedsiębiorcami jest dopuszczalne, przepisy ani orzecznictwo sądowe nie precyzuje jednak, czy w takiej sytuacji konieczne jest wypłacenie odszkodowania za przestrzeganie tego zakazu po zakończeniu okresu obowiązywania umowy. Trzeba jednak mieć na uwadze, że zapisy umowy o zakazie konkurencji nie powinny naruszać zasad współżycia społecznego. Umowa o powstrzymaniu się od prowadzenia działalności konkurencyjnej względem danego podmiotu powinna być zgodna z obowiązującymi przepisami, czyli odnosić się do przedmiotu działalności pracodawcy/zleceniodawcy określonego w przepisach prawa, aktach założycielskich zawarciem umowy o zakazie konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami warto zapoznać się z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Odszkodowanie dla przedsiębiorcy objętego zakazem konkurencji – konsekwencje w PIT Odszkodowanie wypłacone przedsiębiorcy z tytułu zakazu konkurencji, które wynika z umowy o świadczenie usług zawartej w ramach działalności gospodarczej, stanowi przychód z tej działalności. Do przychodów z tytułu prowadzenia firmy zaliczamy bowiem wszelkie wypłaty i świadczenia mające swoje źródło w działalności gospodarczej, których skutkiem jest powstanie u przedsiębiorcy korzyści 14 ust. 1 o podatku dochodowym od osób fizycznych:„Za przychód z działalności, o której mowa w art. 10 ust. 1 pkt 3, uważa się kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, po wyłączeniu wartości zwróconych towarów, udzielonych bonifikat i skont. U podatników dokonujących sprzedaży towarów i usług opodatkowanych podatkiem od towarów i usług za przychód z tej sprzedaży uważa się przychód pomniejszony o należny podatek od towarów i usług”.W art. 14 ust. 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wymienione zostały przykładowe czynności stanowiące przychód z działalności gospodarczej. Trzeba mieć na uwadze, że nie jest to jednak katalog zamknięty, w przeciwieństwie do spisu czynności zwolnionych z opodatkowania podatkiem dochodowym zawartych w art. 14 ust. 3 ustawy o PIT. Odszkodowanie wypłacone z tytułu zakazu konkurencji nie zostało zawarte w żadnym z powyższych wykazów, jednak z uwagi na otwarty charakter katalogu czynności opodatkowanych podatkiem dochodowym, taki rodzaj korzyści majątkowej osiągniętej przez przedsiębiorcę należy uznać za 21 ust. 1 pkt 3 lit. d ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych„Wolne od podatku dochodowego są otrzymane odszkodowania lub zadośćuczynienia, jeżeli ich wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów odrębnych ustaw lub przepisów wykonawczych wydanych na podstawie tych ustaw, oraz otrzymane odszkodowania lub zadośćuczynienia, jeżeli ich wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z postanowień układów zbiorowych pracy, innych opartych na ustawie porozumień zbiorowych, regulaminów lub statutów, o których mowa w art. 9 § 1 ustawy- Kodeks pracy (Dz. U. z 2018 r. poz. 917, 1000 i 1076), z wyjątkiem odszkodowań przyznanych na podstawie przepisów o zakazie konkurencji”.Powstrzymanie się od pewnych działań stanowiących przedmiot naszej działalności gospodarczej na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej w ramach prowadzonej firmy ma zatem ścisły związek z tą działalnością i wynagrodzenie wypłacone z tego tytułu powinno zostać rozliczone w tej działalności. Oznacza to, że wynagrodzenie, o którym mowa należy doliczyć do pozostałych przychodów uzyskanych z tego tytułu i opodatkować podatkiem dochodowym zgodnie z zadeklarowaną w działalności formą opodatkowania (skala podatkowa, podatek liniowy, ryczałt lub karta podatkowa). W jaki sposób rozliczyć odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji na gruncie VAT? W celu ustalenia, czy odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji podlega opodatkowaniu podatkiem VAT, w pierwszej kolejności przytoczymy kluczowy w tej kwestii zapis w ustawie o 8 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku od towarów i usług„Przez świadczenie usług, o którym mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1, rozumie się każde świadczenie na rzecz osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, które nie stanowi dostawy towarów w rozumieniu art. 7, w tym również zobowiązanie do powstrzymania się od dokonania czynności lub do tolerowania czynności lub sytuacji”.Powyższy zapis wskazuje, że świadczenie usług to nie tylko wykonywanie określonych działań, lecz także powstrzymywanie się od pewnego rodzaju czynności. W przypadku wypłaty wynagrodzenia z tytułu zakazu konkurencji podatnik (osoba otrzymująca pieniądze) czerpie korzyści z tytułu powstrzymania się od konkurencyjnej działalności. Dodatkowo w tej sytuacji wskazać możemy również beneficjenta świadczenia, odnoszącego pewną korzyść o charakterze majątkowym. Jest nim oczywiście firma, w stosunku do której osoba świadcząca wcześniej usługi na podstawie umowy o współpracę zobowiązuje się do powstrzymania od wykonywania działalności konkurencyjnej. Dzięki temu podmiot ten zyskuje gwarancję ochrony swoich interesów i zachowania w tajemnicy informacji kluczowych dla przedsiębiorstwa. Obie te przesłanki wskazują jednoznacznie, że powyższe wynagrodzenie należy uznać za usługę i opodatkować podatkiem VAT. W konsekwencji odszkodowanie, jakie otrzyma przedsiębiorca w związku z obowiązującym go zakazem konkurencji, podlega opodatkowaniu zarówno podatkiem dochodowym, jak i podatkiem od towarów i usług. Odszkodowanie dla przedsiębiorcy objętego zakazem konkurencji w interpretacji indywidualnej Konieczność opodatkowania podatkiem od towarów i usług odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji wskazane zostało w interpretacji indywidualnej z 15 października 2015 r. IBPP2/4512-651/15/WN, wydanej przed Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach. We wniosku przedstawione zostało następujące zdarzenie: przedsiębiorca zawarł ze spółką kontrakt menedżerski w przedmiocie zarządzania przedsiębiorstwem i zobowiązał się że po wygaśnięciu lub rozwiązaniu umowy nie będzie prowadził działalności konkurencyjnej wobec spółki przez określony czas. Z tytułu przestrzegania zakazu konkurencji przedsiębiorcy przysługiwało wynagrodzenie (odszkodowanie). Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach potwierdził, że odszkodowanie to powinno zostać opodatkowane podatkiem od towarów i usług:„Mając na uwadze przedstawiony stan prawny oraz opis sprawy należy stwierdzić, że czynność polegająca na powstrzymaniu się od działalności konkurencyjnej dla Spółki w zamian za wynagrodzenie ma charakter odpłatny. Zauważyć należy, że z opisu sprawy wynika, iż strony łączy stosunek prawny, ponadto umowa o zakazie konkurencji została zawarta przez Zarządzającego, jako podatnika podatku od towarów i usług (a zatem Wnioskodawca-Zarządzający nie korzystał w tym zakresie z wyłączenia wynikającego z art. 15 ust. 3 ustawy o podatku od towarów i usług), zaś otrzymane wynagrodzenie za powstrzymanie się od dokonywania określonych czynności stanowi ekwiwalent za konkretną usługę, którą w niniejszej sprawie jest powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej wobec Spółki. Z kolei beneficjentem usługi, z uwagi na uzyskane w ten sposób zobowiązanie (gwarancję) nieprowadzenia przez Zarządzającego działalności konkurencyjnej jest Spółka. W konsekwencji uznać należy, że otrzymywane odszkodowanie, związane z prowadzoną przez Zarządzającego działalnością gospodarczą (w ramach bowiem tej działalności została zawarta umowa o zakazie konkurencji), na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług stanowi świadczenie usług podlegające opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług”. W jaki sposób udokumentować wynagrodzenie wypłacone z tytułu powstrzymania się od wykonywania działalności konkurencyjnej? Reasumując, możemy stwierdzić, że źródłem przychodu odszkodowania wypłaconego z tytułu zakazu konkurencji na mocy umowy o świadczenie usług zawartej w ramach działalności gospodarczej jest pozarolnicza działalność gospodarcza. Taki rodzaj wynagrodzenia powinien zostać również opodatkowany podatkiem od towarów i usług. W związku z powyższym przedsiębiorca, który otrzymał odszkodowanie w związku z powstrzymaniem się od wykonywania działalności konkurencyjnej w stosunku do danej firmy, powinien wystawić fakturę VAT. Na tej podstawie wykazany zostanie przychód z działalności oraz odprowadzony podatek od towarów i usług. Wynagrodzenie z tytułu zakazu konkurencji a zawieszenie działalności gospodarczej Może się zdarzyć, że osoba prowadząca firmę i powstrzymująca się od wykonywania działalności konkurencyjnej względem podmiotu, dla którego uprzednio świadczyła usługi, będzie zmuszona do zawieszenia działalności gospodarczej. Niejednokrotnie wynagrodzenie z tytułu zakazu konkurencji wypłacane jest natomiast w ratach, co oznacza, że przychód powstaje wówczas w okresie zawieszenia firmy. W takiej sytuacji przedsiębiorca, który otrzymał całość lub część odszkodowania z tytułu powstrzymania się od wykonywania działalności konkurencyjnej, powinien na bieżąco wykazywać przychód w podatkowej księdze przychodów i rozchodów. Z uwagi na zawieszenie działalności gospodarczej przedsiębiorca jest zwolniony z uiszczania zaliczek na podatek dochodowy, co oznacza, że powstały przychód z tytułu wypłaty odszkodowania rozliczyć należy: w miesiącu odwieszenia działalności – w razie, gdy odwieszenie firmy nastąpi jeszcze w trakcie roku podatkowego; w deklaracji rocznej PIT – w przypadku, gdy odwieszenie działalności nastąpi po zakończeniu roku lub wcale. Przedsiębiorca, który zawiesił firmę i otrzymuje wynagrodzenie z tytułu powstrzymania się od wykonywania działalności konkurencyjnej, nie zostaje zwolniony z obowiązku comiesięcznego lub kwartalnego składania deklaracji VAT i pliku JPK oraz regulowania zobowiązania z tytułu VAT.
Mam pytanie odnośnie zapisu do umowy B2B miedzy mną a przyszłym pracodawcą, który stanowi: „Postanowienia niniejszej umowy nie wyłączają odpowiedzialności przewidzianej w odrębnych przepisach dotyczących prowadzonej działalności gospodarczej lub zakazu prowadzenia działalności konkurencyjnej, a w szczególności ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.”. Jak te zapis ma się do sytuacji, gdy nawiązałabym w tym samym czasie współpracę na zasadzie B2B również z inną firmą? Czy mogłabym zostać pociągnięta do odpowiedzialności finansowej pod zarzutem prowadzenia działalności konkurencyjnej? Czy pracodawca mógłby jakoś sprawdzić, dla kogo wykonuję usługi w ramach B2B, czyli kto jest moim klientem oprócz niego? Czy obowiązuje tu tajemnica zawodowa i jest to w jakiś sposób regulowane prawem? Zakaz konkurencji w umowie między przedsiębiorcami (B2B) W Pani opisie nie widzę zakazu konkurencji w relacjach B2B, ale musiałaby zapoznać się z całym zapisem co do zakres zakazu konkurencji. W podanym cytacie jest powołanie się na ustawę o nieuczciwej konkurencji, ale ta ustawa nie zabrania zawierania umów z wieloma podmiotami. Wszystko więc zależy od tego, jakie są zapisy całej umowy. Przedsiębiorcy mogą wprowadzić do umowy zastrzeżenie o zakazie konkurencji w oparciu o zasadę swobody umów przewidzianą w art. 353 1 Kodeksu cywilnego ( Zgodnie bowiem z tym przepisem strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przepis ten wyraża obowiązującą w prawie zobowiązaniowym zasadę wolności umów, która nie ma jednak charakteru absolutnego. Jak w każdym systemie prawnym doznaje ograniczeń zarówno w zakresie treści, jak i celu umowy. Przepis ten wprowadza trzy rodzaje ograniczeń: ustawę, właściwość (naturę) stosunku prawnego i zasady współżycia społecznego. W ramach tego przepisu strony mają do wyboru trzy możliwości: przyjęcie bez jakichkolwiek modyfikacji określonego typu umowy uregulowanej normatywnie, zawarcie umowy nazwanej z jednoczesnym wprowadzeniem do niej pewnych odmienności w tym również połączenie cech kilku umów nazwanych (tzw. umowy mieszane) lub zawarcie umowy nienazwanej, której treść ukształtują według swego uznania (oczywiście z zachowaniem ograniczeń wynikających z art. 353 1 Art. 58 § 1 przewiduje zaś nieważność czynności prawnej sprzecznej z zasadami współżycia społecznego, natomiast art. 5 stanowi, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Klauzula konkurencyjna bez ekwiwalentu Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 listopada 2015 r. IV CSK 804/14 (LEX nr 1943224) wskazał, że z art. 353 1 wynika przyzwolenie na nierówność stron umowy, nieekwiwalentność ich sytuacji prawnej, ze względu na to, że wynika ona z woli stron, zasadniczo nie wymaga istnienia okoliczności, które tę nierówność miałyby usprawiedliwiać. Jak pokreślił, dotyczy to także dopuszczalności zawarcia w umowie tzw. klauzuli konkurencyjnej bez ekwiwalentu. Również w wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13, Legalis nr 750588) Sąd Najwyższy uznał dopuszczalność zastrzeżenia w umowie cywilnoprawnej zakazu konkurencji bez ekwiwalentu pieniężnego. Zdaniem Sądu brak regulacji odnoszącej się do zakazu konkurencji świadczy o woli ustawodawcy o umożliwieniu stronom swobodnego kształtowania umowy w sposób odpowiadający celowi gospodarczemu i ich indywidualnym interesom. Klauzula konkurencyjna, przy zastrzeżeniu kary umownej za jej naruszenie, mimo braku ekwiwalentu pieniężnego, nie traci sensu gospodarczego i mieści się w granicach lojalności kontraktowej. Stwierdził też, że nie można w takim wypadku uznać przekroczenia granic słuszności i dobrych obyczajów, ani przyjąć niedopuszczalności w obrocie gospodarczym takiego ukształtowania klauzuli konkurencyjnej. Wprawdzie nie jest wykluczone uznanie dochodzenia roszczenia o zapłatę kary umownej za nadużycie prawa na podstawie art. 5 (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2008 r., I CSK 126/08, LEX nr 484662), niemniej jednak uznanie umowy za zawartą z przekroczeniem granic swobody z powodu naruszenia zasad współżycia społecznego, polegającego na nieprawidłowym (niesprawiedliwym) ukształtowaniu praw i obowiązków stron jest uzasadnione tylko w wypadkach wyjątkowej, szczególnej intensywności naruszenia oraz związanego z tym pokrzywdzenia jednej ze stron. Kryteria słuszności kontraktowej mogą być w pewnym stopniu zróżnicowane w zależności od tego, czy chodzi o stosunki konsumenckie, czy o stosunki pomiędzy profesjonalistami (przedsiębiorcami). Przesłanki odpowiedzialności za czyn nieuczciwej konkurencji Art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji ( zawiera ogólną definicję czynu nieuczciwej konkurencji, która następnie jest przykładowo określana zarówno w art. 3 ust. 2 jak i w art. 5-16 Należy podzielić wyrażony w judykaturze pogląd, w świetle którego, aby działania podejmowane przez stronę umowy mogły być zakwalifikowane jako czyn nieuczciwej konkurencji w świetle art. 16 ust. 1 pkt 1 musiałyby zostać uznane za działania sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami i zagrażać lub naruszać interes innego przedsiębiorcy lub klienta. W judykaturze podkreśla się, iż „w każdym wypadku stosowania przepisów rozdziału 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji niezbędne jest wykazanie ogólnych przesłanek odpowiedzialności za czyn nieuczciwej konkurencji, które wynikają z art. 3 ust. 1 (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2006 r., I CSK 85/06, OSP 2008, nr 5, poz. 55). W istocie więc art. 3 pełni zarówno funkcję uzupełniającą, jak i korygującą (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2011 r., I CSK 796/10). W konsekwencji według Sądu Najwyższego przy ocenie sprzeczności reklamy z dobrymi obyczajami, decydujące są kryteria etyczno-moralne, aczkolwiek pewne znaczenie mają także czynniki ekonomiczno-funkcjonalne uczciwej konkurencji.” Cytat z umowy podanej przez Panią zapewne jest uzupełnieniem jakichś kar umownych, bo tak wynika z kontekstu. Jednak, aby odnieść się do kwestii pociągnięcia Pani do odpowiedzialności, musiałabym znać treść zakazu konkurencji, jaki zawarli Państwo w umowie. Mogę tylko zalecić na przyszłość, aby w umowie wskazywać, co uznaje się za czyn konkurencyjny i jaką firmę uznaje się z konkurencyjną. Inaczej takie niejasne zapisy mogą okazać się zgubne, bo są bardzo szerokie. Natomiast odpowiadając na Pani ostatnie pytanie, informuję, że nie ma obiektywnej możliwości, aby uzyskać informację o współpracy między firmami, jeśli ktoś tej informacji nie ujawni. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼
Zakaz konkurencji powinien być możliwie precyzyjny, a pracodawca nie może zabraniać pracownikom wszelkiej działalności Jeśli zakaz konkurencji obejmuje czas po ustaniu stosunku pracy, pracownikowi należy się odszkodowanie Zakaz konkurencji nie może też wyłączyć nas trwale z rynku pracy. Najczęściej takie umowy obejmują okres sześciu miesięcy po ustaniu zatrudnienia Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Zakaz konkurencji to osobna umowa, którą pracownicy podpisują podczas zatrudniania u danego pracodawcy. Bywa, że klauzula o zakazie konkurencji jest częścią umowy o pracę - sądy traktują ją jednak jak osobny dokument, co wynika z zapisów Kodeksu pracy. Zakaz konkurencji został uregulowany w art. 101-1014 Kodeksu pracy. Art. 101 par. 1. brzmi: W zakresie określonym w odrębnej umowie, pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji). Jak nietrudno zauważyć, tak skonstruowany zakaz konkurencji nie jest zbyt precyzyjny. Jego dookreślenie leży w interesie pracodawcy - inaczej trudno mu będzie wyegzekwować przestrzeganie zapisów umowy przez pracownika. - Pracodawca powinien bardzo dokładnie określić, co oznacza zakaz konkurencji i jaki jest jego zakres. Pracownik nie może się domyślać, o co chodzi w tym zapisie. W przypadku dziennikarza, zakaz konkurencji powinien definiować, że na przykład w trakcie trwania stosunku pracy i przez pół roku po jego ustaniu pracownik nie może realizować tekstów o tematyce prawnej dla ściśle określonych podmiotów wymienionych w umowie - mówi adwokat Paweł Zbrzyzny, specjalista w zakresie obsługi podmiotów gospodarczych (Dolnośląski Holding Prawny sp. z - W umowach o zakazie konkurencji, które sam konstruuję, jego definicja zajmuje zwykle całą stronę. Jego zakres definiuję nawet kodami PKD, by nie pozostawiać pola do interpretacji - dodaje. Czytaj także w BUSINESS INSIDER Dalsza część artykułu znajduje się poniżej materiału wideo: W umowie o zakazie konkurencji pracodawca nie może zabronić pracownikowi wykonywania wszelkiej działalności. "Zakres zakazu konkurencji nałożonego na pracownika powinien być określony konkretnie i możliwie precyzyjnie, przez odniesienie go do określonego zbioru produktów lub usług, nie zaś do jakiejkolwiek działalności analogicznej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 2014 r., II PK 266/13)" - przypomina Państwowa Inspekcja Pracy w broszurze poświęconej zakazowi konkurencji. Zakaz konkurencji - odszkodowanie dla pracownika Zakaz konkurencji może obowiązywać zarówno w trakcie trwania stosunku pracy, jak i po jego wygaśnięciu. O ile pierwszy przypadek jest mniej kontrowersyjny, w drugim zaczyna się pole do interpretacji. Umowę o zakazie konkurencji, obejmującą okres po ustaniu zatrudnienia, można zawrzeć, gdy pracownik ma dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Co kluczowe z punktu widzenia pracownika, Kodeks pracy stanowi, że za okres, w którym pracownik nie może podjąć zatrudnienia w określonym umową charakterze, należy mu się odszkodowanie - nie niższe niż 25 proc. miesięcznego wynagrodzenia, wypłacane przez cały okres, kiedy zakaz konkurencji obowiązuje. - Zazwyczaj zakaz konkurencji obowiązuje około pół roku. Maksymalna długość, w przypadku umowy agencyjnej, to dwa lata. Ograniczenia czasowe nakładane przez pracodawcę nie mogą trwale wyłączyć pracownika z rynku pracy - zauważa Paweł Zbrzyzny. Jeśli więc podpisaliśmy zakaz konkurencji na okres dłuższy niż wskazane dwa lata, z dużą dozą prawdopodobieństwa sąd pracy uzna taki zapis za niezgodny z zasadami współżycia społecznego i rynkową praktyką (o ile pracownik wystąpi do sądu z takim roszczeniem). Zobacz także: Masz okres? Przysługuje ci dodatkowy dzień wolnego. Urlop menstruacyjny wprowadziła także polska firma Umowa, która nakłada na pracownika zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy, a jednocześnie nie wskazuje wysokości odszkodowania, jest nieważna - podkreśla prawnik. Co więcej, jeśli były pracodawca nie wypłaca pracownikowi odszkodowania, zakaz konkurencji przestaje go obowiązywać. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że opóźnienie wypłaty odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy z tytułu zawartej umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, stanowi "niewywiązanie się" z obowiązku wypłaty odszkodowania powodujące ustanie zakazu konkurencji. Jednak fakt, że wskutek braku należnego świadczenia były pracownik podjął nowe zatrudnienie, nie zwalnia pracodawcy z obowiązku uiszczenia wszystkich określonych w umowie zobowiązań. Dodatkowo warto wiedzieć, że w trakcie otrzymywania odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji możemy podjąć inną pracę, której ten zakaz nie obejmuje. Nie będzie to miało wpływu na wypłacanie świadczenia. Co istotne, nawet, jeśli nie podpisaliśmy umowy o zakazie konkurencji, jesteśmy zobowiązani do niewynoszenia na zewnątrz informacji i know-how pracodawcy. Wynika to z art. 100 kodeksu pracy, który wylicza obowiązki pracownika. Jest w nim mowa także o tym, że pracownik powinien "dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę." Zakaz konkurencji a samozatrudnienie Nieco inaczej wygląda sytuacja osób zatrudnionych na kontraktach managerskich, w formie B2B, na umowach o dzieło czy zlecenia. Oni także mogą zostać objęci zakazem konkurencji, jednak obowiązują ich nie przepisy Kodeksu pracy, a Kodeksu cywilnego. W tym drugim nie ma wzmianki o zakazie konkurencji. Strony umowy mogą ją więc sformułować dowolnie, w ramach przepisów Kodeksu cywilnego. Zarówno zakres zakazu konkurencji jak i czas jego trwania mogą być więc dłuższe niż ma to miejsce w przypadku osób zatrudnianych na umowę o pracę. Co do zasady nie ma też obowiązku zawierania w umowie o zakazie konkurencji klauzuli o wypłacie odszkodowania po ustaniu stosunku pracy. Mecenas Paweł Zbrzyzny ostrzega jednak, że taka interpretacja przepisów jest ryzykowna. Zobacz także: Pandemia przynosi korzystne zmiany dla pracowników. Skończy się rozliczanie z godzin spędzonych przy biurku - Są orzeczenia sądów mówiące o tym, że takie podejście łamie zasady współżycia społecznego - zauważa specjalista. - Kiedy nie ma odpowiednich przepisów, sądy sprawdzają, jak skonstruowane są przepisy dotyczące stosunku pracy. Sam, kiedy konstruuję umowy z osobami, które nie są pracownikami w świetle Kodeksu pracy, staram się stosować do zapisów Kodeksu pracy, mówiących o wypłacie odszkodowania w wysokości min. 25 proc. wynagrodzenia - dodaje Zbrzyzny. Złamanie zakazu konkurencji - konsekwencje Złamanie zakazu konkurencji przez pracownika uprawnia pracodawcę do rozwiązania stosunku pracy z winy pracownika i bez zachowania okresu wypowiedzenia. Oprócz zwolnienia, musimy się liczyć z zapłatą kar określonych w umowie (jeżeli takie zapisy się w niej znalazły). Dodatkowo, jeśli w skutek naszych działań pracodawca poniósł szkodę, w przypadku jej wykazania przez pracodawcę, będziemy musieli wypłacić mu odszkodowanie. W przypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę wysokość odszkodowania określa się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może być wyższa niż wartość trzech miesięcznych pensji (jeśli pracownik działał nieumyślnie). Jeśli umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa działaliśmy na szkodę pracodawcy, możemy zostać zobowiązani do wypłaty odszkodowania do wysokości poniesionej szkody. - W przypadku sporu z pracodawcą, sądy zazwyczaj stają po stronie pracowników. Jeśli jednak wiąże nas kontrakt B2B, jesteśmy traktowani jak profesjonaliści - tłumaczy prawnik. - Jeśli więc mamy wątpliwości co do zakresu obowiązywania zakazu konkurencji, warto wystąpić do pracodawcy z takim pytaniem. Najlepiej w formie pisemnej, ewentualnie mailowo - podpowiada Paweł Zbrzyzny. Przede wszystkim jednak adwokat radzi, by czytać i negocjować umowy o zakazie konkurencji. On sam w swojej praktyce tylko raz spotkał się z pracownikiem, który zapoznał się z kontraktem i chciał nanieść swoje uwagi. - Co do zasady pracownicy nie czytają umów, nie rozumieją ich i godzą się na to, co podsunie im pracodawca. Warto pytać, prosić o doprecyzowanie - mówi Paweł Zbrzyzny. A jeśli decydujemy się zostawić nieprecyzyjne klauzule w umowie o zakazie konkurencji, róbmy to świadomie. Tak sformułowana umowa pozostawi nam, w przypadku ewentualnego sporu z pracodawcą, szerokie pole do interpretacji.
Pracując długo w jednym miejscu pracy, często nabywamy doświadczenia, które pomogłoby nam we własnym biznesie. Jednak czy to legalne? Przed takim dylematem stanął jeden z naszych prawne w serwisie PracaNarzeczony podpisał umowę lojalnościową dziewięć lat temu, zatrudniając się w sklepie motoryzacyjnym. Obecnie złożył wypowiedzenie i chciałby otworzyć swój sklep motoryzacyjny. Czy może otworzyć swój sklep mimo podpisanej lojalki? Czy można ten dokument jakoś obejść?Na pytanie odpowiada Andrzej Fortuna - radca prawny z kancelarii Radcy Prawnego Fortuna. Precyzyjna odpowiedź na postawione pytanie wymagałaby analizy podpisanych przez pracownika dokumentów. W praktyce bowiem umową lojalnościową (tzw. "lojalką") określa się zarówno ustalony umownie zakaz konkurencji, jak i umowę w sprawie podnoszenia przez pracownika kwalifikacji zawodowych na koszt pracodawcy. Kwestie dotyczące podnoszenia kwalifikacji zawodowych przez pracownika zostały uregulowane w art. 102 i kolejnych Kodeksu pracy. Jeśli pracownik podnosi kwalifikacje zawodowe z inicjatywy pracodawcy lub za jego zgodą, a pracodawca finansuje, choćby w części, naukę pracownika czy jego wydatki związane z nauką - strony zawierają na piśmie umowę, mocą której pracownik zobowiązuje się przepracować u pracodawcy określony czas (nie dłużej niż trzy lata). Wcześniejsze rozwiązanie stosunku pracy, w zależności oczywiście od przyczyn takiego stanu rzeczy, może się wówczas wiązać z koniecznością zwrócenia pracodawcy poniesionych kosztów, proporcjonalnie do czasu nieprzepracowanego pomimo zapytania jednak zdaje się wynikać, że w niniejszej sprawie chodzi raczej o umowę o zakazie konkurencji, o której mowa w art. 1011-1014 Kodeksu pracy. Mocą takiej umowy, zawartej pod rygorem nieważności w formie pisemnej, pracownik zobowiązuje się do nieprowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też do niepodejmowania pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność konkurencyjną. Za działalność konkurencyjną należy uznać działalność, która odnosi się do tego samego zakresu przedmiotowego i jest skierowana do tego samego kręgu odbiorów, a więc obiektywnie mogłaby negatywnie oddziaływać na interesy prowadzone przez dwa warianty umowy o zakazie konkurencji - jeden odnosi się do zakazu konkurencji w trakcie trwania stosunku pracy, drugi - do zakazu konkurencji po ustaniu zatrudnienia. Zawarcie umowy o zakazie konkurencji w trakcie trwania zatrudnienia u danego pracodawcy z zasady nie wiąże się dla pracownika z uzyskiwaniem dodatkowych profitów od pracodawcy. Natomiast naruszenie zakazu konkurencji i spowodowanie tym szkody pracodawcy upoważnia pracodawcę do dochodzenia od pracownika odszkodowania na zasadach określonych w Kodeksie pracy (a więc teoretycznie do wysokości trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia pracownika, jednakże jeśli szkoda została wyrządzona umyślnie - a tak może być w większości przypadków naruszenia zakazu konkurencji - wówczas pracownik odpowiada do pełnej wartości szkody). Może się to też wiązać z rozwiązaniem przez pracodawcę umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym - i to pomimo trwania okresu wypowiedzenia. Natomiast w zakresie podejmowania działalności konkurencyjnej po zakończeniu obowiązywania umowy o pracę zasady są nieco inne. Po pierwsze, umowa o zakazie konkurencji jest tu zawierana jedynie z pracownikiem mającym dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Aczkolwiek trzeba przy tym wskazać, że w orzecznictwie upowszechniło się stanowisko, iż pracodawca ma prawo do subiektywnej oceny, czy dany pracownik posiada informacje, o jakich mowa powyżej, a więc, czy może stać się drugą stroną umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku drugie, za powstrzymanie się od podejmowania działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy pracownikowi należy się od pracodawcy stosowne odszkodowanie, które nie może być niższe niż 25 proc. wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji. Odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach. Tym samym pracownik otrzymuje stosowną rekompensatę za ograniczenie jego działalności. Kodeks pracy nie przewiduje możliwości wypowiedzenia takiej umowy o zakazie konkurencji. Jednakże przyjmuje się, że strony mogą przewidzieć taką możliwość. Zgodnie jednak ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, wyrażonym w wyroku z 12 marca 2014 r., sygn. akt II PK 151/13, możliwość wypowiedzenia umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy musi wyraźnie wynikać z tej umowy. W praktyce jednak raczej nie zdarza się zastrzeżenie dopuszczalności wypowiedzenia umowy przez pracownika, a prawo to jest zastrzegane dla pracodawcy. Należy jednocześnie zwrócić uwagę na szczególną regulację związaną z pandemią. Zgodnie bowiem z treścią art. 15gf pkt 1) ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych - w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, pracodawca, na rzecz którego ustanowiono zakaz działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy, może go wypowiedzieć z zachowaniem terminu siedmiu - co istotne - zakaz konkurencji przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub w razie niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty także pamiętać, że zakres zakazu konkurencji winien być w umowie określony w sposób konkretny i możliwie precyzyjny. Zakaz taki stanowi bowiem ograniczenie zasady wolności prowadzenia działalności gospodarczej czy swobody podejmowania zatrudnienia. Zatem wszelkie ograniczenia tychże zasad muszą być wykładane ściśle, nie można ich domniemywać czy przyjmować w drodze zatem powyższe na grunt przedstawionej sprawy, w pierwszej kolejności należy ustalić, jaki charakter ma umowa o zakazie konkurencji podpisana przez pracownika. Jeśli jest to tylko umowa o zakazie konkurencji w trakcie trwania stosunku pracy, to pracownika po zakończeniu umowy o pracę zakaz konkurencji obowiązywał nie będzie. Jednakże póki trwa okres wypowiedzenia, to oczywiście od działalności konkurencyjnej należałoby się trójmiejskich pracodawcówJeżeli jednak pracownik zawarł umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy - to po rozwiązaniu umowy o pracę pracownik - w zakresie i okresie wskazanym w umowie - będzie zobowiązany do niepodejmowania działalności konkurencyjnej, jeśli pracodawca zgodnie z umową będzie mu wypłacał stosowne odszkodowanie, nie mniejsze niż 25 proc. wynagrodzenia otrzymanego w czasie odpowiadającym długości umówionego okresu zakazu konkurencji. W mojej ocenie otwarcie sklepu o takim samym profilu, jaki posiada pracodawca, działającego na tym samym rynku, na jakim działa pracodawca, z dużą dozą prawdopodobieństwa może być uznane za naruszenie zakazu konkurencji. Oczywiście kluczowe mogą tu być zapisy zawartej umowy i sformułowania odnoszące się do zakresu przedmiotowego ustalonego zakazu marginesie jednak należy zwrócić uwagę na dodatkową kwestię. Otóż nawet jeśli analiza danej sprawy doprowadzi do wniosku, że pracownika nie obowiązuje zakaz konkurencji, to jednak nie oznaczać będzie zupełnej swobody jego działań. Wymagana jest szczególna ostrożność. Zgodnie bowiem z treścią art. 9 Ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców przedsiębiorca powinien wykonywać działalność gospodarczą zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji, poszanowaniem dobrych obyczajów oraz słusznych interesów innych przedsiębiorców. Kwestie nieuczciwej konkurencji reguluje Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zakazując wykorzystywania tajemnicy cudzego przedsiębiorstwa, naśladownictwa produktów, nakłaniania pracowników innego przedsiębiorcy do niewykonywania lub nienależytego wykonywania obowiązków czy też nakłaniania klientów czy kontrahentów innego przedsiębiorcy do rozwiązywania lub nienależytego wykonywania umowy w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy, jak również rozpowszechniania nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swojej lub innych firmach w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody. Należy zatem pamiętać, że - niezależnie od tego, czy zakaz konkurencji obowiązuje, czy też nie - stworzenie nowego podmiotu gospodarczego nie może bazować na takich nieuczciwych praktykach. W przeciwnym razie istnieje prawdopodobieństwo narażenia na odpowiedzialność odszkodowawczą czy nawet karną. Porady prawnika Masz wątpliwości dotyczące działań firmy, która Cię zatrudnia? Nie wiesz jak postąpić w sporze z pracodawcą, jakie możliwości pozostawia Ci prawo pracy? A może po prostu jest temat, który Cię nurtuje i chcesz poznać zastosowanie bieżących przepisów? Prześlij swoje pytania mailem: serwispraca@ Na pytania czytelników odpowiadać będą radcy z trójmiejskich kancelarii. Odpowiedzi na wybrane pytania publikowane będą w Serwisie Praca portalu
0 Dobry .. Pracuję w dużej firmie wytwarzającej oprogramowanie na umowie b2b. Firma tworzy oprogramowanie dla wielu polskich banków. W umowie mam, że pół roku po rozwiązaniu umowy nie mogę robić dla tego samego klienta w tym samym obszarze (wytwarzenie oprogramowania). Mam strasznie ciekawą ofertę od innego klienta (jest firma z tej samej grupy kapitałowej co jeden z banków, ale jej charakter to finanse, a nie wytwarzanie oprogramowania). Nie jest ona klientem mojej obecnej firmy. Funkcjonalność, którą miałbym robić w ramach nowej umowy też nie jest powiązana z tym co wytwarza moja obecna firma. Jedynie powiązanie jakie widzę, to to, że oprogramowanie obecnej firmy jest częścią wielkiego systemu banku dla którego miałbym tworzyć z nowej firmy. Tak jak wspomniałem - te funkcjonalności nie są powiązane, bo to ogromny system i w żaden sposób nie zagrażam konkurencyjnością. Teraz tylko muszę podejść dyplomatycznie.. bo jak walnę wypowiedzenie i poproszę o zezwolenie na pracę tam, a oni się nie zgodzą ? To odchodzę za miesiąc i pół roku jestem bez roboty praktycznie :/ .. kontakty z kierownikiem nowej firmy mam dobre, więc po tym pół roku bym zaczął robić, no ale przeżyć trzeba jakoś. Jakbyście to ogarnęli ? Zawsze też mogę nie mówić gdzie idę do pracy i ryzykować kilkadziesiąc tysi kary. 5 błąd popełniłeś w momencie podpisania. Wtedy można zawsze zgłosić swoje uwagi co do umowy, dodać takie słowa jak "nieświadome" itp. Teraz ja bym ci proponował skonsultować to z kimś kto się zna na prawie, jakim prawnikiem, radcą prawnym lub kimś podobnym. 0 @spyrax Możesz przegooglować trochę temat umowy o zakazie konkurancji. Z tego co pamiętam, to według orzeczenie sądu najwyższego umowa o zakazie konkurencji w której nie ma ujętego odszkodowania (kasa dla Ciebie, wysokość do ustalenia, minimum ~25% twoich zarobków) przez okres obowiązywania zakazu jest niezgodna ...... i finalnie nie obowiązuje. Tylko, że to jest raczej ostateczność - pójście na noże. Najlepiej nie prosić o zezwolenie, po prostu oznajmić, że się zmienia prace. Jeśli padnie pytanie o nową firmę, to mówić sporo/wylewnie o tej cześci niepowiązanej i nawet nie podjemować tematu zakazu konkurencji. 2 Najlepiej będzie jak wrzucisz tutaj skan fragmentu umowy, który dotyczy tego zakazu. Bez tego to mamy raczej gdybanie/wróżenie z fusów :p 2 cerrato napisał(a): Najlepiej będzie jak wrzucisz tutaj skan fragmentu umowy, który dotyczy tego zakazu. Bez tego to mamy raczej gdybanie/wróżenie z fusów :p Taaa... i ryzykowanie kolejnego paragrafu - upublicznienie umowy :P 0 W umowie mam, że pół roku po rozwiązaniu umowy nie mogę robić dla tego samego klienta w tym samym obszarze (wytwarzenie oprogramowania). Nie możesz mieć takiego zapisu o ile ci za to nie płacą. Jeśli masz taki zapis w umie legalnie i ma on jakąkolwiek moc, to firma w ciągu tego pół roku zobowiązuje się płacić ci wynagrodzenie. Pracowałem w firmie gdzie był taki zapis, ale w zamian za to firma miała płacić 25% wynagrodzenia o ile chce utrzymać to w mocy. W praktyce jak składałeś wypowiedzenie to rezygnowali z tego. Treść tej umowy powinna zawierać przede wszystkim: okres obowiązywania zakazu konkurencji, wysokość wynagrodzenia lub odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy za powstrzymywanie się od działań konkurencyjnych, termin oraz sposób wypłaty odszkodowania, zakres działalności (również planowanej) uważanej przez pracodawcę za konkurencyjną, od której pracownik powinien się powstrzymywać, zasięg terytorialny obowiązywania zakazu konkurencji (w razie braku ustaleń dotyczących tej kwestii uznaje się, że zakaz odnosi się do terytorium działania pracodawcy), postanowienia dotyczące ewentualnej kary umownej należnej pracodawcy za złamanie przez pracownika zakazu konkurencji. Jeśli nie ma takich informacji w twojej umowie, a szczególnie nie ma tam wysokość wynagrodzenia lub odszkodowania należnego pracownikowi to jest to g**no-straszak na małe dzieci i możesz się tym w ogóle nie przejmować, bo żaden sąd tego nie przyklepie. edit: powyższe tyczy się UoP. W przypadku b2b to wolna amerykanka bo podpisałeś umowę firma-firma w takim a nie innym brzmieniu. 2 @Shalom: W tematach technicznych nie miałbym śmiałości podważać Twoich kompetencji i wiedzy, ale tutaj akurat sobie pozwolę ;) W przypadku B2B takie obostrzenia nie mają miejsca, co do zasady jest przyjęta wysoka swoboda kształtowania i zawierania umów, nie mamy ochrony w stylu tej, która ma miejsce na UoP. Taki darmowy zakaz konkurencji przy B2B jest jak najbardziej dopuszczalny, można go podważyć jedynie, jeśli jest w sposób rażący niesprawiedliwy. Do poczytania: Natomiast pół roku zakazu raczej nie jest przegięciem, więc w mojej ocenie ciężko będzie taki zapis wywalić. No i nie używaj określenia "pracownik" - przecież ci wszyscy ludzie na B2B to są "biznesmeni", a nie zakamuflowani etatowcy, prawda? :D 0 Moim zdaniem, nie jestem prawnikiem, jeśli to nie jest klient Twojego obecnego usługobiorcy to jest to w porządku. Ten zapis ma bronić Twojego usługobiorcę przed scenariuszem gdzie on zostaje pominięty i zaczynasz pracować dla ich usługobiorcy bezpośrednio po tym jak oni was zapoznali. Myślę, że widać że to nie jest uczciwa sytuacja. I po to masz pół roku zakazu konkurencji. Także jeśli poniższe to prawda: Nie jest ona klientem mojej obecnej firmy. Funkcjonalność, którą miałbym robić w ramach nowej umowy też nie jest powiązana z tym co wytwarza moja obecna firma. to tak samo nie ma zakazu, jakbyś dla "Rysia z Klanu" zaczął świadczyć usługi. Rozsądnie byłoby zapytać u obecnej firmy co oni na to. Tylko delikatnie...Nie powinni robić problemu. Jeśli będą chcieli to muszą iść do sądu i udowodnić Ci, że naraziłeś ich tym na straty, a to nie będzie łatwe bo to nie ich klient. Chyba, że cała grupa kapitałowa jest ich klientem. Z drugiej strony, mogą Ci powiedzieć że nie możesz, bo pomyślą że dzięki temu zostaniesz u nich i nie stracą Cię a Ty tego nie sprawdzisz... 3 Ja bym się po prostu poradził firmy docelowej, zwłaszcza skoro masz tam dobry osobisty kontakt. Oni chcą przecież, żebyś do nich przyszedł. Leży w ich interesie, żeby nie było z tym przypałów. Mają swój dział prawny i mogą to sobie bez problemu wewnętrznie skonsultować. Tak że to oni są twoim naturalnym sojusznikiem w rozwiązaniu tego problemu, a nie obecna firma. Obecna firma - nawet nie zakładając złych intencji - nie ma żadnego wyraźnego racjonalnego interesu, żeby ci w jakikolwiek sposób ułatwiać tę sytuację. Nie bardzo rozumiem więc, co kieruje ludźmi dającymi porady, żebyś to właśnie na obecnej firmie próbował się tu opierać. 0 Skoro to umowa między firmami, to zawieś obecną działalność, załóż nową i po sprawie? :) Liczba odpowiedzi na stronę 1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1
umowa o zakazie konkurencji b2b