12MP Ultra Wide: 13 mm, ƒ/2.2 aperture and 120° field of view, six‑element lens, 100% Focus Pixels. 12MP 2x Telephoto (enabled by quad-pixel sensor): 48 mm, ƒ/1.78 aperture, second-generation sensor-shift optical image stabilization, seven‑element lens, 100% Focus Pixels. 12MP 3x Telephoto: 77 mm, ƒ/2.8 aperture, optical image
10 porad fotograficznych dla użytkowników iPhone. Nie są to sztuczki a raczej wskazówki na temat tego jak bardziej świadomie używać dostępnych w iPhonach opc
128 GB - Graphite. Warranty: 12 months. (875) $396.38. Find the best deals on the iPhone 12 Pro. Up to 70% off compared to new. Free shipping Cheap iPhone 12 Pro 1 year warranty 30 days to change your mind.
The iPhone 14 and 14 Pro are the latest creations from Apple, consisting of four phones ranging in size, features, and, of course, price. Most of the phones will release on Friday, September 16th.
5,8-inčni (dijagonalno) OLED Multi-Touch zaslon od ruba do ruba. Maksimalna svjetlina od 800 nita (uobičajena); maksimalna svjetlina od 1200 nita (HDR) iPhone 11 Pro ima zaslon sa zaobljenim uglovima koji prate liijepo, zaobljeno kućište, a dio su standardnog pravokutnika.
Apple iPhone 11 Pro, 64GB, Midnight Green - Unlocked (Renewed Premium) Visit the Amazon Renewed Store. 4.2 4.2 out of 5 stars 19,469 ratings
.
Co roku obiecuję sobie, że nie kupię nowego iPhone… i co roku tej obietnicy nie dotrzymuję ??. Chociaż w tym roku byłam bliska celu i prawie wytrzymałam do premiery kolejnego modelu. Zostałam jednak zmuszona do zakupu iPhone 12 Pro. O przyczynie opowiem Wam ku przestrodze jak już będę mogła ❤️. W każdym razie, przyszedł czas rozstania z moim ukochanym modelem 11 Pro. To był telefon idealny. Serio nie sądziłam, że kolejny mógłby go przebić. Czy udało się to modelowi 12 Pro i polecam w niego zainwestować? Tego dowiecie się po przeczytaniu wpisu ?. Funkcje, wygląd, cena Najważniejszą dla mnie funkcją w telefonie jest oczywiście aparat i to na nim skupię tą recenzję. Chociaż po krótce napiszę też o innych funkcjach tego telefonu i różnicach między iPhone 11 Pro i 12 Pro. To, co rzuciło mi się jako pierwsze w oczy (a bardziej w dłonie) to fakt, że model 12 Pro jest większy od poprzednika. Mi to kompletnie nie pasuje. Nie lubię dużych telefonów. Gdybym takie wolała, to kupowałabym modele „Max”. Jednak one źle mi leżą w dłoni, utrudniają korzystanie z całej powierzchni ekranu i ogólnie mnie drażnią. Niestety jakiś geniusz postanowił powiększyć 12 Pro, co jest według mnie sporym minusem. Telefon nie układa się już tak fajnie w dłoni jak 11 Pro. Jak dodamy do tego jeszcze mniej obły kształt, no to owa zmiana wychodzi raczej na minus modelu 12 Pro. Poza kwadratowym kształtem i większym ekranem, iPhone 12 Pro ma niby większą baterię od swojego poprzednika. Jednak prawdopodobnie poprzez fakt, że wyświetlacz jest tak duży, większa pojemność baterii nic nie daje. Ja mam wręcz wrażenie, że bateria wyczerpuje się szybciej niż w modelu 11 Pro. Dodać jeszcze muszę, że iPhone 12 Pro jest sprzedawany od wersji 128 GB (nie ma już opcji 64GB) i nie ma w zestawie baterii ani słuchawek. Jest tylko przewód. Skandal. Nosz kurwa, bulisz tyle hajsu za telefon i jeszcze musisz dokupić do niego podstawowe alcesoria?! Żenada ze strony Apple. A wykręcanie się ekologią jest zwyczajnie śmieszne. Zapłaciłam za telefon 4600 złotych (kupowałam w TelAkces w Manu). Podczas premiery kosztował ponad 5200 złotych, więc już mogli się rzucić przynajmniej tą ładowarką. Chociaż według mnie, za taką cenę, powinni w zestaw wkładać też AirPods’y ?. Poza kwestią wyglądu, baterii i pojemności pamięci, nie zaobserwowałam jakiś rażących różnic w funkcjonowaniu telefonu. Dlatego też przejdźmy od razu do najważniejszego, czyli oczywiście aparatu ?. Aparat Miałam w planach zaczekać i kupić nowego iPhone dopiero, jak wyjdzie model 13 Pro. Towarzyszyło mi przeczucie, że tam zajdą bardzo duże zmiany względem modelu 11 Pro. Jednak po przetestowaniu mojego obecnego iPhone 12 Pro mocno się zdziwiłam. Niby wiedziałam, że dołożono w tym modelu tryb nocny w obiektywie ultraszerokokątnym (0,5) i w trybie portretowym, ale myślałam, że to tylko taki chwyt marketingowy. Okazało się, że się myliłam. Istnieje diametralna różnica w aparatach modeli 11 Pro i 12 Pro. Najbardziej w szoku byłam podczas zestawiania zdjęć, kiedy zobaczyłam, że iPhone 12 Pro zapewnia zupełnie inne kolory i jest dużo jaśniejszy! Poniżej opiszę Wam po krótce zmiany, które zaobserwowałam. Poza tym, sami będziecie mogli wyrobić sobie własne zdanie o aparatach w opisywanych przeze mnie modelach, bo obydwa telefony towarzyszyły nam z Pio przez cały dzień i robiliśmy zdjęcia w różnym oświetleniu i warunkach. Z lewej strony są zdjęcia z iPhone 11 Pro, a z prawej z iPhone 12 Pro. Zdjęć w żaden sposób nie obrabiałam, żeby pokazać jak wyglądają surowe, od razu po zrobieniu. PS. Sorry za nasz wygląd na tych wszystkich zdjęciach, ale nie mieliśmy czasu się pindrzyć ??. Piotrek robił mi za modela w przerwach przy naprawianiu auta ?. Obiektyw szerokokątny Obiektyw szerokokątny jest obiektywem podstawowym, z którego większość osób korzysta najczęściej. Tu pierwszą zmianą, jaka zaszła względem 11 Pro jest fakt, że obiektyw ten daje troszkę inne kolory i zdjęcia są jaśniejsze. Barwy dalej są rzeczywiste, iPhone nie przesyca ich. Drugą i ostatnią zmianą jest lekka modyfikacja trybu nocnego. Możemy skorzystać z opcji automatycznej, samemu nastawić czas doświetlania, bądź dodatkowo rozjaśnić kadr (i to jest właśnie ta nowość). Bardzo fajnie się to sprawdza, tylko nie bierzcie ze mnie przykładu i nie fotografujcie telewizora w trakcie oglądania Ukrytej Prawdy (moje guilty pleasure) ???. Telewizor na zdjęciu jest przepalony (zbyt jasny) przez emitujące z niego światło. Jednak reszta fotografii wygląda super z tym podkręceniem ekspozycji ?. Tu po lewej jest zdjęcie z iPhone 11 Pro w trybie nocnym, a po prawej zdjęcie z iPhone 12 Pro w trybie nocnym i z podkręceniem ekspozycji. Selfie Teraz weźmy pod lupę „selfie”, czyli przedni obiektyw. Tu też się zdziwiłam. Cykałam foty na dworze i mówię sobie „ok, no jest dobrze, ale bez szału”, a później zapadła noc. No i mówię sobie „to teraz zobaczymy dziecino, co potrafisz”. Usiadłam, wyglądając jak kompletna kupa, bo oczywiście nawet do testu aparatu nie chciało mi się umalować ? i wcisnęłam migawkę. A tam szok, niedowierzanie, miliony pytań bez odpowiedzi… – iPhone się zepsuł ?. Przynajmniej taka myśl pojawiła się u mnie, kiedy przez jakieś 2-3 sekundy ekran zrobił się cały biały po wciśnięciu migawki ?. A tu się okazuje, że skubaniec ma flesza ???. Byłam w totalnym szoku, bo jakoś mi to umknęło przy czytaniu specyfikacji telefonu ?. W każdym razie od teraz selfie możecie trzaskać w trybie nocnym, bądź z lampą błyskową (która daje efekt kupy ?, przynajmniej ja nienawidzę tej sztuczności zapewnianej przez flesz). Robienie zdjęć pod słońce to głupi pomysł, ale musiałam spróbować i zobaczyć, czy będzie jakaś różnica ?. Tryb portretowy Tryb portretowy w iPhone 12 Pro mnie zachwycił. Rozmycie nie wygląda sztucznie i tandetnie. Jest delikatne, a dodatkowo można je jeszcze zmniejszyć w edytorze. Kolory są dużo ładniejsze, a obiekt na pierwszym planie ostrzejszy. Dodatkowo jest postęp względem wcześniejszego modelu w kwestii fotografowania szkła i innych przeźroczystych rzeczy. Nie są one już perfidnie rozmyte w wielu punktach. Ostatnią różnicą jest oczywiście tryb nocny, który sprawdza się super. Pod światło niebo wygląda lepiej w 11 Pro, ale w 12 Pro nie ma smugi na Pio. Tryb portretowy w trakcie ruchu ?! Obiektyw ultraszerokokątny (o,5) Jeżeli czytaliście mój wpis o tym, czy warto kupić iPhone 11 Pro to wiecie, że strasznie psioczyłam na obiektyw ultraszerokokątny. Wydawał się fajnym bajerem, ale w rzeczywistości zdjęcia wychodziły ostre tylko w bardzo sprzyjających warunkach. W iPhone 12 Pro zostało to poprawione (ale bez szału, dalej mam zażalenia). Zdjęcia z najnowszego modelu są ostrzejsze, mają mniejszą winietę i ładniejsze kolory. Do tego tryb nocny działa poprawnie. Czy może być lepiej? Hmm jeżeli chodzi o sprzęt Apple, to zawsze może być ?. Zapewne w modelu 13 Pro zamontują jeszcze lepszy aparat, w którym wyeliminują dużą część bolączek z 11 i 12 Pro. Gdybyście obecnie posiadali iPhone starszego niż 11 Pro i zastanawiali się nad wymianą, to ja bym na Waszym miejscu poczekała jednak na model 13 Pro ?. Chyba, że nie zależy Wam na idealnych zdjęciach a’la rybie oko, wtedy bierzta co chceta ??. Tutaj w zdjęciu z iPhone 12 Pro jest ustawiona najwyższa ekspozycja plus tryb nocny Tutaj widać hardcore’ową różnicę. Zdjęcie z iPhone 11 Pro jest totalnie czarne, natomiast z 12 Pro wszystko widać. Zrobiliśmy to zdjęcie w ramach eksperymentu, w najbardziej zacienionym miejscu podwórka. Myślę, że jeżeli telefon byłby ustawiony na statywie, a model by się nie poruszał, to miałoby szansę wyjść ostre ?. Niestety, mi się ręce ciągle trzęsą, a Pio nie umie ustać w miejscu, więc wyszło jak wyszło ??. Podsumowanie Przyznam się szczerze, że tak strasznie bałam się, że iPhone 12 Pro okaże się kopią 11 Pro i nie będę z niego zadowolona, że minęły 3 dni zanim otworzyłam pudełko z zakupionym telefonem ?. Na szczęście byłam w błędzie i różnice w aparatach są znaczące. Tryb nocny w obiektywie ultraszerokokątnym, portretowym i przednim robią robotę. Zdjęcia wyglądają naprawdę świetnie. Przy przeglądaniu fotek we wpisie miejcie na uwadze, że 11 Pro użytkowałam 1,5 roku, więc znam jego aparat na wylot i zwyczajnie potrafię go właściwie ustawić. Dzięki temu niektóre zdjęcia z niego mogą wydawać się bardziej wyraziste. Modelu 12 Pro dopiero się uczę, ale jestem zachwycona. Już wiem, że dam radę z niego wycisnąć dużo więcej niż z 11 Pro. Muszę tylko ogarnąć wszystkie jego funkcje i go wyczuć ?. Teraz nawet zrobiłam sobie selfie dla pewności i powiem Wam, że jakość jest niesamowita. Zdjęcia są tak wyraźne, że nie wiedziałam, że tak się da ?. Gdybyście potrzebowali więcej przykładowych fotek, to wpadajcie na nasz Instagram. Od przyszłego tygodnia będę wrzucała tam zdjęcia tylko i wyłącznie z iPhone 12 Pro ?. Miejcie też na względzie, że ja jestem ostro popieprzona, jeżeli chodzi o fotografię i sprzęt elektroniczny ??. Normalnie dziewczyny interesują się i kupują markowe ciuchy/kosmetyki/buty/perfumy… A ja mam bzika na punkcie sprzętów foto&wideo ?. Zazwyczaj faceci wzdychają na kolejne bluzki/szpilki/pomadki itp swoich partnerek. Mój Pio to już nawet nie wzdycha, on ledwie zipie jak zaczynam rozmowę o rzeczach, które muszę kupić ?. Jeżeli Wy takiego fioła jak ja nie macie, to na Waszym miejscu wolałabym zaoszczędzić kasę i kupować co 2/3/4 generacje nowego iPhone. Nawet starsze sprzęty Apple mają świetną jakość i na bank się nie zawiedziecie.
Marka Apple przed premierą telefonów z serii iPhone 11, pracując nad udoskonaleniem swoich telefonów, stworzyła nową aplikację Aparat. Dzięki temu użytkownicy iPhone 11, iPhone 11 Pro oraz iPhone 11 Pro Max otrzymali wiele dodatkowych funkcji fotografowania. Zmianą, która z pewnością ucieszy pasjonatów fotografii, będzie możliwość wprowadzenia różnych trybów proporcji dla robionych zdjęć w trakcie fotografowania! Oczywiście sama opcja zmiany proporcji zdjęć nie jest niczym nowym. W starszych modelach użytkownicy również mogli je zmienić. Wymagało to jednak znacznie więcej pracy. Aby zmienić proporcje zdjęć, trzeba było wyjść z trybu fotografowania i wejść w tryb edycji aplikacji Zdjęcia. To właśnie tam krył się dostęp do możliwości zmiany wielkości robionych zdjęć. W nowej wersji aplikacji funkcjonalność ta stała się po prostu łatwiej dostępna. W telefonach Apple z serii iPhone 11 użytkownicy otrzymują możliwość wybrania jednej z trzech opcji współczynnika proporcji zdjęć w trakcie fotografowania. Aparat umożliwia prostą zmianę pomiędzy następującymi rozmiarami: 1:1, 4:3 oraz 16:9. Jak przejść do innego trybu proporcji w trakcie wykonywania zdjęć? Uruchom aplikację paska opcji i przeciągnij do środka odsłoniętym menu naciśnij przycisk proporcji np. „4:3”.Wybierz preferowane proporcje zdjęć z menu już zrobić zdjęcie w nowym układzie. iPhone fabrycznie proponuje wykonywanie zdjęć w proporcjach 4:3. Znacznie ciekawszym rozwiązaniem wydaje się jednak układ 16:9, który pozwala na wykonanie zdjęcia o większych proporcjach. Dzięki temu znacznie więcej zmieści się w kadrze. W telefonie znajdziecie też proporcje 1:1, czyli kwadrat, który świetnie sprawdzi się do robienia zdjęć na Instagrama. Nawigacja wpisu
W tym roku iPhone’y 11 z serii Pro dostały jednak nowy, solidny, potrójny aparat główny. To zaś jest doskonałym pretekstem, aby wybrać się z modelem iPhone 11 Pro Max na spacer i porównać jakość robionych przez jego aparat zdjęć z najważniejszymi rynkowymi liderami smartfonowego, fotograficznego świata. Konkurentami smartfonu Apple będą: Samsung Galaxy Note10, Xiaomi Mi 9 oraz niezbędny w takim zestawieniu Huawei P30 zdecydowało się w iPhone 11 Pro Max na aparat w konfiguracji 3x 12 megapikseli (szeroki kąt, moduł standardowy i tele 2x). Pod względem specyfikacji nie jest to oczywiście żadna ekstrawagancja – nawet znany ze swojej zachowawczości w temacie rozdzielczości fotograficznych modułów Samsung postawił już w konkurencyjnym Galaxy Note10 na 16-megapikselowy moduł szerokokątny. Decyzja Apple nie wydaje się jednak wcale taka zła – 12 megapikseli to wystarczająca dokładność, a jak wiemy, same megapiksele zdjęć nie robią. Liczy się także jakość zastosowanej optyki, wielkość i jakość elementów światłoczułych, a więc matrycy, a obecnie nie do przecenienia jest również oprogramowanie, które nawet przy słabszym aparacie potrafi zdziałać cuda. Porównanie parametrów modułów fotograficznych w porównywanych smartfonach Apple iPhone 11 Pro Max Samsung Galaxy Note10 Huawei P30 Pro Xiaomi Mi 9 aparat szerokokątny 12 MP, f/ 13 mm 16 MP, f/ 12 mm 20 MP, f/ 16 mm, PDAF 16 MP, f/ 13 mm, PDAF aparat standardowy 12 MP, f/ 26 mm, PDAF, OIS, 1/2,55" 12 MP, f/ oraz f/ 27 mm, PDAF, OIS, 1/2,55" 40 MP, f/ 27 mm, PDAF, OIS, 1/1,7" 48 MP, f/ 27 mm, PDAF, 1/2" aparat tele tele 2x, 12 MP, f/ 52 mm, PDAF, OIS tele 2x, 12 MP, f/ 52 mm, PDAF, OIS tele 5x, 8 MP, f/ PDAF, OIS tele 2x, 12 MP, f/ 54 mm, PDAF Prawda jest jednak taka, że w aparacie smartfonu Apple nie znajdziemy niczego szczególnego, co stawiałoby go technicznie ponad cyfrówkami konkurentów (niewielka matryca głównego modułu, obiektywy o bardzo standardowej jasności, moduł tele o zbliżeniu zaledwie 2x), może poza ogromnymi pierścieniami okalającymi obiektywy. Wyglądają one imponująco na tle niewielkich oczek konkurentów i na wielu osobach z pewnością zrobią spore wrażenie. Foto: Piotr Kwiatkowski / Komputer Świat Czas jednak kończyć to marudzenie i przejść do sedna sprawy, czyli do prezentacji oraz oceny jakości wykonywanych przez smartfony zdjęć. Zapominamy zatem o nazwach, fotograficznej rynkowej charyzmie i… oto dziesięć scen o różnym poziomie fotograficznej trudności, które wykonaliśmy aparatami iPhone 11 Pro Max, Samsunga Galaxy Note10, Huawei P30 Pro oraz Xiaomi Mi 9. W tym zestawieniu pojawi się tylko jedna, przykładowa scena nocna. Nie wynika to bynajmniej z naszej fotograficznej nonszalancji, a jedynie z faktu, że dokładniejsze porównanie zdjęć nocnych z tych smartfonów opublikowaliśmy już wcześniej na łamach Komputer Świata. iPhone 11 Pro Max kontra reszta świata – prezentacja wykonanych zdjęć W każdej scenie kadry prezentowane są z podziałem na poszczególne moduły fotograficzne. W tym miejscu konieczne są jeszcze pewne wyjaśnienia dotyczące zdjęcia nocnego. Podczas pracy w trybie nocnym smartfon Xiaomi Mi 9 nie pozwala korzystać z modułu szerokokątnego, a więc w scenie dziesiątej zabraknie jednej fotografii. iPhone 11 Pro Max nie włącza zaś trybu nocnego dla modułu szerokokątnego (jedynie dla standardowego i tele). Wykonuje jednak zdjęcie, choć jest ono słabiej naświetlone niż u konkurentów. Scena 1 – MIG 29, wystawa plenerowa Muzeum Wojska Polskiego iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 2 – Pałac Pod Blachą, dzień iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 3 – Zamek Królewski w Warszawie, Arkady Kubickiego iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 4 – Zamek Królewski w Warszawie, Ogród Dolny iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 5 – Zamek Królewski w Warszawie, boskiety z grabów iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 6 – Zgromadzenie zakonne Sióstr Miłosierdzia iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 7 – Kościół św. Anny w Warszawie iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 8 – Arkady Kubickiego – kanał ściekowy iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 9 – Przejście podziemne na Bulwar Karskiego iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele Scena 10 – tryb nocny, Zamek Królewski w Warszawie iPhone 11 Pro Max Galaxy Note10 P30 Pro Mi 9 moduł szerokokątny moduł standardowy moduł tele iPhone 11 Pro Max kontra reszta świata – ocena jakości zdjęć W opublikowanym kilka dni temu porównaniu jakości zdjęć nocnych nieco słabiej zaprezentował się obiektyw szerokokątny smartfonu firmy Apple. iPhone 11 Pro Max nie aktywował w nim trybu nocnego i co za tym idzie, finalne obrazy ustępowały jakością konkurentom, zarówno pod względem naświetlenia sceny, jak i jakości rejestrowanych szczegółów. Pozostałe moduły (standardowy i tele) pozbawione były podobnych przypadłości i z powodzeniem nawiązywały równorzędną, nocną walkę z androidową, smartfonową czołówką. Efekty dziennej sesji fotograficznej prezentują się dość podobnie. Również teraz moduł szerokokątny iPhone’a 11 Pro Max słabiej niż konkurenci rejestruje subtelne detale, ale trzeba pochwalić produkt firmy Apple za atrakcyjne dla oka, choć nie zawsze realistyczne ocieplanie obrazu – nawet silnie zachmurzone niebo i zimne oświetlenie zastane aparat iPhone’a 11 Pro Max starał się zmienić w obraz bardziej optymistyczny, prawie słoneczny, a szarość nieba w choćby lekki i subtelny, ale jednak błękit. Z pewnością jest to lepsze rozwiązanie niż mocno wzmacniający uczucie grozy i spłaszczający głębię sceny HDR pojawiający się w kilku testowych scenach w wypadku aparatu Samsunga Galaxy Note10. Foto: Piotr Kwiatkowski / Komputer Świat Nie bez wad okazały się też aparaty pozostałych konkurentów... Huawei P30 troszkę przesadza z zaróżowieniem nieba, a Xiaomi Mi 9 lubi sobie pozwolić na niedoświetlenie sceny, szczególnie w wypadku modułów szerokokątnego i tele. Reasumując, nowy aparat iPhone’ow 11 Pro okazał się bardzo dobrą konstrukcją, która w większości wypadków nawiązuje równorzędną walkę z obecnymi liderami smartfonowej fotografii. Wydaje się natomiast, że nowo wprowadzony do iPhone’ów moduł szerokokątny został potraktowany przez konstruktorów/programistów nieco po macoszemu. Mam nadzieję, że tylko przez tych ostatnich i... że programiści firmy Apple wykrzeszą z niego jeszcze jakościowe małe co nieco przy okazji kolejnych aktualizacji oprogramowania smartfonu. Pozycja Huaweia P30 Pro w roli fotograficznego wydaje się być nadal niezagrożona, ale trzeba jasno powiedzieć, iż dziś, praktycznie każdy flagowiec jest w stanie w ciągu dnia, a także w nocy zrobić zdjęcie, którego jakość jest w zupełności wystarczająca do amatorskich zastosowań. Poniżej można znaleźć aktualne ceny porównywanych smartfonów: Apple iPhone 11 Pro Max 256 GB Apple iPhone 11 Pro Max 64 GB Samsung Galaxy Note10 256 GB Huawei P30 Pro 128 GB Xiaomi Mi 9 128 GB Więcej testów i poradników znajdziesz w najnowszych numerach Komputer Świata i Niezbędnika: Kup nowy numer Komputer Świata w wersji elektronicznej (8,90 zł) lub papierowej (9,90 zł) Kup nowy numer Niezbędnika w wersji elektronicznej (8,90 zł) lub papierowej (9,99 zł) Nie chcesz przegapić nowych numerów? Zamów prenumeratę papierową lub e-prenumeratę Przeczytaj także: Apple iPhone 11 Pro Max kontra reszta świata – porównanie zdjęć w trybie nocnym Zobacz, co nowego w iOS 13:
Jakiś czas temu Apple zaproponowało swojej społeczności dość ciekawą formę konkursu. Polegał on na opublikowaniu na Instagramie zdjęć wykonanych trybem nocnym iPhone 11. Zgłosiło się tysiące użytkowników, a ostatecznie firma wybrała zaledwie sześć najlepszych fotek. 6 Zobacz galerię Instagram/@chalabov Nagroda? Przede wszystkim w formie promocji instagramowych profili, jak również "glorii i chwały" - prace zostaną bowiem opublikowane na oficjalnym Instagramie firmy (22,5 mln obserwujących), stronie internetowej, a także na billboardach promujących telefon w Stanach Zjednoczonych. Fotki wybierała 10-osobowa komisja z różnych krajów świata. Ostateczni zwycięzcy pochodzą natomiast z Chin, Indii, Rosji oraz Hiszpanii. /6 Konstantin Chalabov, Rosja, iPhone 11 Pro Instagram/@chalabov /6 Andrei Manuilov, Rosja, iPhone 11 Pro Max Instagram/@houdini_logic /6 Mitsun Soni, Indie, iPhone 11 Pro Instagram/@mitsun /6 Rubén P. Bescós, Hiszpania, iPhone 11 Pro Max Instagram/@rubenpb /6 Rustam Shagimordanov, Rosja, iPhone 11 Instagram/tomrus /6 Yu “Eric” Zhang, Chiny, iPhone 11 Pro Max Instagram/ericube_23
iphone 11 pro zdjecia